Ekspert radzi

Klimatyzacja daje nam komfort podróży w gorące dni. Używając tego systemu chłodzącego, nie możemy zapominać o jego regularnym czyszczeniu. Jeżeli nie dbamy o niego należycie, wystawiamy pasażerów auta na ryzyko poważnych chorób. Zatem kiedy odgrzybiać klimatyzację i dlaczego nie warto na tym oszczędzać?

Klimatyzacja — jakie są zagrożenia?

Sprawna klimatyzacja uprzyjemni jazdę podczas upałów oraz pozwoli szybko pozbyć się wilgoci i zaparowanych szyb. Nieoczyszczona lub nieprawidłowo używana może za to doprowadzić do wielu chorób. Kiedy ustawimy zbyt niską temperaturę nawiewu w stosunku do tej na zewnątrz, od razu spodziewajmy się przeziębienia. Dużo poważniejsze infekcje pociągnie za sobą brak prawidłowej i systematycznej konserwacji klimy. Biegunki, wymioty, dreszcze, gorączki to tylko wstęp do długiej listy dolegliwości, których możemy się spodziewać. Rozwijające się w układzie drobnoustroje odpowiadają za zapalenie płuc i inne chorób dróg oddechowych, zapalenie stawów, infekcje układu moczowego, a nawet zapalenie opon mózgowych.

Jak dbać o klimatyzację?

Z klimatyzacji najczęściej korzystamy latem, a po zakończeniu sezonu włączamy ją po kilkumiesięcznej przerwie. Aby długo funkcjonowała bez zarzutu, powinniśmy ją uruchamiać co kilka dni również zimą. To ograniczy namnażanie się bakterii i grzybów na filtrach, dla których wilgotne środowisko jest idealne do życia. Nie damy rady zapobiec rozwojowi drobnoustrojów w 100%, więc klimatyzację powinniśmy sprawdzać i czyścić co 6 miesięcy. Taka kontrola powinna obejmować test szczelności układu, wymianę filtra kabinowego i czynnika chłodzącego, a co roku lub częściej także odgrzybianie. Okresowe czyszczenie klimatyzacji przedłuża jej żywotność i sprawia, że układ działa sprawniej. Sygnałem alarmowym, po którym powinniśmy się udać do serwisu, będzie unoszący się w samochodzie nieprzyjemny zapach pleśni.

Odgrzybianie klimatyzacji — jaką wybrać metodę?

Na rynku dostępne są środki do samodzielnego czyszczenia schładzacza renomowanych firm: liqui moly, nigrin, plak, czyszczenie we własnym zakresie przyda się w przypadku gdy nasza klimatyzacja jest regularnie czyszczona i odgrzybiana. Jeżeli nasze garażowe próby nie dały zauważalnego efektu, zdecydujmy się lepiej na zabieg odgrzybiania w serwisie. Nawet jeśli na własną rękę uda się nam pozbyć zapachu z klimatyzacji, w układzie wciąż mogą pozostać chorobotwórcze bakterie. Ich obecność jest niewyczuwalna, a przy tym bardzo niebezpieczna.

Wyspecjalizowane serwisy stosują 2 popularne sposoby dezynfekcji: ozonowanie lub ultradźwięki z użyciem środka chemicznego. Za nieco bardziej skuteczną uważana jest metoda ultradźwiękowa. Oprócz rozprawienia się z bakteriami i grzybami poradzi sobie też z uporczywymi zapachami z wnętrza auta, np. z dymem tytoniowym, który wsiąkł w tapicerkę. Używany tu środek chemiczny krąży jeszcze przez kilka miesięcy po zabiegu, cały czas spełniając swoją funkcję dezynfekującą. Mimo oczywistej zalety przedłużonego działania odgrzybianie ultradźwiękami nie jest polecane w autach, którymi jeżdżą dzieci lub osoby z alergią. Dla nich bezpieczniejsze będzie ozonowanie klimatyzacji, podczas którego sam ozon niszczy grzyby i bakterie w kanałach wentylacyjnych.

Jeśli planujemy nabyć używany samochód, koniecznie poddajmy jego klimatyzację dezynfekcji. Przy zakupie auta z drugiej ręki nigdy nie mamy pewności, w jakim stanie są jego elementy. Warto więc, jeszcze przed transakcją, zadbać o wsparcie doradcy samochodowego z firmy EkspertCar. Fachowiec wskaże słabe punkty auta, jego ukryte wady i podpowie, jakie kroki trzeba będzie podjąć w pierwszej kolejności.

Menu