Ekspert radzi

Kupiłeś uszkodzone auto z USA? GIOŚ może uznać go za odpad

Sprowadzanie uszkodzonych samochodów ze Stanów zjednoczonych jest w ostatnim czasie niezwykle popularne. Chyba każdy słyszał o tym, że nawet lekko uszkodzone auto można sprowadzić z USA do Polski za bardzo niską cenę, dzięki czemu cała operacja logistyczna jest niebywale opłacalna. Warto jednak zaznaczyć, że taki samochód może zostać uznany przez GIOŚ za nielegalny odpad i będzie musiał być wówczas zezłomowany. Kiedy sprowadzony z USA samochód może zostać uznany za złom?

W jakich sytuacjach wydawane są dokumenty typu Salvage, Junk, Non-repairable ?

Atrakcyjna cena amerykańskich samochodów uszkodzonych wynika przede wszystkim z bardzo specyficznego rynku ubezpieczeniowego. Nawet lekko uszkodzone samochody zostają często uznane za nienadające się do ponownego włączenia do ruchu drogowego.

Dokumenty i świadectwa, takie jak Non-repairable Vehicle Title, Salvage Certificate, Junk, Parts Only czy Certificate of Destruction wydawane są pojazdom, które według amerykańskich przepisów nie mogą zostać dopuszczone do ruchu. Warto podkreślić, że takie certyfikaty i świadectwa wydawane są zarówno samochodom po lekkich stłuczkach, jak i takim, które doznały poważnych uszkodzeń (np. zalania) podczas huraganów i tornad, które nawiedzają USA cyklicznie, niemalże każdego roku.

O ile samochodu popowodziowe słusznie nie powinny być dopuszczone do ponownego ruchu ze względu na negatywny wpływ na elektronikę, tak auta z lekkimi stłuczkami, które wymagają tylko wymiany zderzaka czy reflektorów z powodzeniem mogą znów jeździć po drogach i autostradach w Polsce.

Czy należy obawiać się sprowadzania samochodów z USA?

Głośna sprawa ze sprowadzonym Chevroletem Boltem (2017), który został uznany za nielegalny odpad, zelektryzowała polskich kupców, chcących sprowadzić samochód zza oceanu. Paradoksu całej tej sprawie dodał fakt, iż Chevrolet był w pełni sprawny, zaś do wymiany były tylko niektóre fragmenty karoserii, poduszki powietrzne i lampa. Powodem uznania samochodu za nielegalny odpad, było oznaczenie non-registerable (nierejestrowalny). Samochód trafił na aukcję i później do polskiego kierowcy, jednakże urzędnicy z GIOŚ stwierdzili, że samochód jest nielegalnym odpadem.

Kuriozum tej sytuacji wynika z tego, że samochód już w momencie sprowadzenia do Polski był w pełni sprawny mechanicznie, zaś naprawy były niewielkie. Sprawa Chevroleta Bolta jest w toku, zaś kierowcy grozi nakaz zezłomowania auta i grzywna w wysokości nawet 300 000 złotych.

Czy zatem faktycznie powinniśmy obawiać się sprowadzania samochodów ze Stanów Zjednoczonych? Ależ oczywiście, że nie, ponieważ samochody z USA z powodzeniem mogą znów dawać przyjemność z jazdy i być w pełni użyteczne. Warunkiem spokojnego snu bez koszmarów, że GIOŚ wysyła do nas zawiadomienie, jest nie zaniżanie wartości auta i bardzo dokładne udokumentowanie rzeczywistego stanu technicznego samochodu zaraz po sprowadzeniu tego pojazdu do Polski korzystając z usług rzeczoznawcy.

Jak zabezpieczyć się przed uznaniem sprowadzonego samochodu za odpad?

W pierwszej kolejności należy z gruntu założyć, że dokumenty z USA są tylko i wyłącznie potwierdzeniem legalnego nabycia auta i pomagają jedynie w rejestracji samochodu. Zainteresowanie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska sprowadzonym autem może skutkować urzędowym nakazem zezłomowania samochodu, zaś na kierowcę możliwe jest nałożenie grzywny w wysokości od 50 000 do 500 000zł. Jest to absurdalne w świetle przypadku, w którym sprawny samochód z rozbitym zderzakiem uważany jest przez GIOŚ za nielegalny odpad.

Dlatego też właściciel sprowadzonego samochodu powinien w pierwszej kolejności zadbać o to, aby pojazd został sprawdzony przez eksperta samochodowego, który potwierdzi jego dobry stan techniczny. Jeżeli nie ma podstaw do kwestionowania stanu technicznego sprowadzonego samochodu, to GIOŚ nie może w żaden sposób rozpoczynać postępowania.

Sprowadzanie samochodów zza oceanu jest dziś niezwykle popularne, dlatego warto dokładnie się zabezpieczyć, aby GIOŚ nie uznał takiego samochodu za nielegalny odpad.

Menu